Nocne gruntowanie.
Tradycyjnie już w pierwszy weekend lipca odbyły się towarzyskie zawody nocne
w wędkarstwie gruntowym.
Prognoza pogody nie była zbyt optymistyczna, ale żaden ze startujących
nie spodziewał się, że będzie aż tak mokro.
Padało, a właściwie lało z nieba prawie bez przerwy przez cały czas zawodów.
Chwilami można było odnieść wrażenie, że jesteśmy
w strefie równikowej w porze deszczowej.
Mimo tak ekstremalnie złych warunków w zawodach wystartowało
i należy podkreślić, że wytrwało do końca 18 zawodników,
jedna kibic i sędzia Janusz Wardak.
Ryby jak to ryby, biorą jak chcą i komu chcą. .
Najwięcej chciały brać Szczepanowi Kaczmarczykowi
i waga wskazała 3,77 kg ( 3770 pkt.).
Drugą lokatę wyłowił Piotr Zimniewicz 3720 pkt.
Jak łatwo zauważyć zabrakło jednego krąpika, aby kolejność byłaby inna.
Trzeci w kolejności Jerzy Grodek złowił 2610 pkt.
Kolejni zawodnicy:
4.Julian Lutomierski 2100 pkt.
5. Mariusz Orlicz 1650,
6. Michał Miętek 1620 pkt.
Łowione były głównie leszcze i krąpie.
Trafił się jeden krótki sum.
Wszystkie ryby powróciły do zalewu Zegrzyńskiego.
W nocy organizator zadbał o gorący gulasz,
którego porcja pomogła zawodnikom i uczestnikom dotrwać do rana.
Deszcz nie miał litości i był również obecny na zakończeniu zawodów.
Każdy z uczestników cieszył się, że to już koniec zmagań.
Teraz tylko każdy marzył o suchym ubraniu i ewentualnie gorącej kąpieli.
Kolejne zawody gruntowe już w sierpniu. Pogoda jest już zamawiana.
Mariusz Bułka.
P.S. Jeszcze tylko posprzątanie stanowisk
z pozostawionych przez poprzedników śmieci które zostały zebrane w foliowe worki.
Śmieci zostały umieszczone w jednym miejscu i będą oczekiwać na wywiezienie
przez wydział ochrony środowiska Urzędu Gminy Nieporęt.
Który został o tym fakcie powiadomiony przez sędziego zawodów.
Jan Wardak.